| Napisany przez uiek,
z 22-10-2007 02:00
|
W niedzielê w Essen zakoñczy³a siê tegoroczna edycja SPIEL – najwiêkszej w Europie imprezy planszówkowej. Zgodnie z tym co pisa³em na stronach Krainy jaki¶ czas temu – i ja wzi±³em udzia³ w tym wydarzeniu. Dlatego te¿ chcia³em siê podzieliæ moj± opini± na temat wydarzenia.
Pocz±tki i podró¿.
Z moim wyjazdem do Essen by³o odrobinê ¶miesznie. Zgodnie z planem mieli¶my z Grace wyjechaæ z Krakowa w czwartek ok. 15:40, aby znale¼æ siê w Essen po 9 rano w pi±tek (oko³o 17h podró¿y autobusem). Ju¿ w ¶rodê kilka osób zaczepi³o mnie na gadu-gadu pytaniem „Co Ty jeszcze robisz w Polsce?” Tekst ten pod±¿a³ za mn± do czwartkowego popo³udnia, kiedy to wy³±czy³em komputer i uda³em siê na dworzec. A tak przynajmniej mi siê wydawa³o… Oko³o godz. 20 zadzwoni³ do mnie Folko (bêd±cy na targach od samego pocz±tku) z zapytaniem gdzie jeste¶my, poniewa¿ czekaj± na nas (mieli¶my spaæ w tym samym miejscu). Trochê by³ zdziwiony kiedy po raz kolejny powiedzia³em, ¿e bêdê dopiero w pi±tek nad ranem.
Sama podró¿ up³ynê³a spokojnie i bez problemów (no, mo¿e poza tym, ¿e raz zgubi³em jedno szk³o z okularów, ale ono jest jak zamek w karabinie Pawlaków „trza uwa¿aæ, bo wylata”). Na wyjazd uzbroi³em siê w stosunkowo du¿± walizkê na kó³kach (tzw. trolley), która by³a wype³niona mniej wiêcej w 1/3; oraz ma³y plecak 25l pe³en produktów ¿ywno¶ciowych. Ilo¶æ przewo¿onego powietrza by³a zwi±zana z tym, ¿e na targi uda³em siê przede wszystkim na zakupy.
Do Essen dotarli¶my mniej wiêcej o czasie i po krótkim pobycie na dworcu wsiedli¶my do metra i udali¶my siê w stronê Mekki – Messe Essen – hal wystawowych.
W zwi±zku z tym, ¿e byli¶my na miejscu niewiele po 10, kolejki do kas nie by³y du¿e. Szybko kupili¶my bilety i przekroczyli¶my próg tego magicznego miejsca. Tu¿ za nim wrêczono mi do ³apy darmowy numer Spielboxa, w którym znajdowa³a siê wypiska premierowych gier oraz karta promocyjna do Banga! W ten oto sposób pierwsze trofeum trafi³o w moje rêce. Chwilê potem usiedli¶my z Grace podzieliæ siê rzeczami i spotkali¶my pierwszego znajomego z Polski :) Potem podzielili¶my siê – Grace posz³a za³atwiaæ swoje sprawy, a ja da³em siê wci±gn±æ w wir szaleñstwa.
Essen rush (ale pod kontrol±) Jednym z pierwszych punktów jakie odwiedzi³em by³o stoisko Portalu. Po szybkiej rozmowie z ch³opakami uda³o mi siê u nich zostawiæ trolley (wielkie podziêkowania dla ch³opaków, za to, ze sie zgodzili!) i z mniejszym balastem ruszyæ na hale.
Wtedy to do rêki wzi±³em checklistê i przyst±pi³em do pierwszego etapu planu – polowania na giveaway czyli darmowe dodatki. Mia³em nadziejê, ¿e w pi±tek rano uda mi siê zdobyæ wiêkszo¶æ z tego co zaplanowa³em (m.in. dodatek Polar bear do Zooloretto, darmowe ¿etony do Duel in the Dark itp.). Wiêkszo¶æ z planowanych pozycji uda³o mi siê na szczê¶cie zdobyæ. Jedynym wyj±tkiem by³ dodatek do Hive – The mosquito, który skoñczy³ siê ju¿ w czwartek (!) a na stosiku Gen Four Two zosta³ ostatni egzemplarz, który mo¿na by³o nabyæ za 12 000$ (jak to ¿artobliwie powiedzia³ sprzedawca). Jednak na szczê¶cie bêdzie on nied³ugo dostêpny w Polsce wiêc nie ucieknie przede mn± ;)
Zakoñczywszy pierwszy etap planu odnios³em co zdoby³em i przeszed³em do wykonywania drugiego kroku – odbierania gier zamówionych w przedsprzeda¿y. Przedsprzeda¿e w Essen s± o tyle przyjemne, ¿e dziêki wys³aniu 1 e-maila zawieraj±cego poza imieniem i nazwiskiem jakie¶ 1 proste zdanie mo¿na otrzymaæ jaki¶ ekstra bajer, kupiæ grê po specjalnej cenie, a przy tym zaklepaæ sobie egzemplarz czego¶, co mo¿e siê skoñczyæ.
W ten oto sposób odebra³em sobie Utopiê, Ca$h’n Gun$: Yakuzas, Dodatek do Mr. Jacka oraz Tzaara (no dobra, ten ostatni nie do koñca by³ zamówiony). Przy czym przy zakupie tej ostatniej pozycji przeszed³em p³ynnie do zaplanowanych spotkañ. W tym roku nie planowa³em gadaæ za du¿o, poniewa¿ ograniczone zasoby czasowe (wszak¿e na targach mia³em byæ tylko jeden dzieñ!) nie za bardzo mi na to pozwala³y. Jednak¿e musia³em siê spotkaæ z moimi dwoma ulubionymi autorami – Krisem Burmem oraz Roberto Frag±.
Oba spotkania mo¿na spokojnie uznaæ za udane. Wreszcie mog³em na ¿ywo porozmawiaæ z osobami, z którymi wymieni³em ju¿ wiele e-maili, a do tego dowiedzia³em siê kilku ciekawostek. Po tych mi³ych spotkaniach i wymianie upominków poszli¶my z Grace na ma³± przerwê na posi³ek, podczas której musia³em zrobiæ przemeblowanie w walizce, poniewa¿ miejsca zaczê³o powoli brakowaæ…
Po tej krótkiej przerwie zacz±³em powoli i w miarê skrupulatnie przeczesywaæ hale i z d³ugopisem w rêku notowa³em ceny interesuj±cych mnie produktów, dziêki czemu uda³o mi siê zaoszczêdziæ kilka euro.
I tak nagle na zegarku by³o ju¿ po 17. Wtedy to razem z Folko udali¶my siê na stoisko francuskiej firmy Jactalea, aby wypróbowaæ oferowanych przez ni± gier. Obecnie wydawnictwo to ma w swojej ofercie 5 gier logicznych wydanych w formie do¶æ ekskluzywnej – gry wykonane s± ze skóry i maj± elementy ze ¶miesznego piankowego tworzywa. W zwi±zku z tym, ¿e ceny tych gier s± stosunkowo wysokie (po 35 euro sztuka) byli¶my pewni, ¿e ich nie kupimy, jednak obaj lubimy gry logiczne i chêtnie poznajemy nowe tytu³y. Uda³o nam siê zagraæ w 4 z 5 pozycji (w 3 wygra³ Folko). Z ostatniej partii musieli¶my zrezygnowaæ, poniewa¿ do zamkniêcia targów zosta³a mniej ni¿ godzina, a ja nadal mia³em trochê euro w kieszeni i kilka pozycji do kupienia. Po ostatnich zakupach zebrali¶my siê wszyscy na stosiku Portalu. Sk±d udali¶my siê do auta, którym to Alek zawióz³ nas na spoczynek do pobliskiego Bottropu.
Afterparty Mog³oby siê wydawaæ, ¿e po doje¼dzie zaraz pójdziemy spaæ (w koñcu z Grace byli¶my bezpo¶rednio po mêcz±cej podró¿y, a ch³opaki po ca³odniowym pobycie na stoisku). Jednak jak przysta³o na prawdziwych maniaków ogl±dali¶my nabytki, dyskutowali¶my o grach i nawet uda³o nam siê zagraæ w kilka pozycji. Dopiero potem lulu!
Niestety przyjemne spanie nie mog³o trwaæ zbyt d³ugo i wstaæ musieli¶my przed 7, poniewa¿ ch³opaki wracali do pracy. Po¿egnali¶my siê z nimi pod centrum targowym i udali¶my siê z Grace w okolice dworca, sk±d mia³ odjechaæ nasz autobus. W zwi±zku z tym, ¿e mieli¶my jeszcze do¶æ du¿o czasu, udali¶my siê na spacer, podczas którego trafili¶my do galerii handlowej, w której by³a promocja na gry z Queen Games, które by³y sprzedawane w cenach ni¿szych ni¿ targowe! W ten oto sposób w naszym baga¿u znalaz³o siê kolejnych kilka gierek (Alhambra z dodatkiem, Inka oraz Raub Ritter).
Potem ju¿ tylko autobus, 17 h jazdy i powrót do domu.
Podsumowanie Rachunek czasowy wyjazdu wygl±da mniej wiêcej tak: Ok. 35h spêdzonych w autobusach Ok. 30h pobytu poza autobusami (w tym 9h na targach)
Z powy¿szych kalkulacji wyra¼nie wychodzi, ¿e ze mn± mo¿e byæ co¶ nie tak ;) Mo¿e i jestem wariatem, ale uwa¿am, ¿e by³o warto. Zdajê sobie sprawê, ¿e nie zobaczy³em wszystkiego co chcia³em, o wielu rzeczach nawet nie wiedzia³em i pewnie ko³o nosa przesz³a mi niejedna okazja. Jednak wcale nie psuje to ca³o¶ciowego odbioru imprezy, poniewa¿ magia jaka panuje w Essen sprawia, ¿e cz³owiek i tak jest zadowolony. Wreszcie mo¿na spotkaæ swoich idoli i dotkn±æ gry, o których wcze¶niej czyta³o siê jedynie w sieci. Nawet nie mam zamiaru przeliczaæ ile w z³otówkach wyda³em na gry (a na pewno jest to niema³a kwota), poniewa¿ oszczêdza³em na ten wyjazd d³ugo i wiem, ¿e to co kupi³em sprawi mi wiele rado¶ci. A w koñcu przecie¿ o to chodzi w naszym hobby.
Zapytacie jednak gdzie zdjêcia? Przecie¿ przez ca³e targi nie strzeli³em chyba tych kilku marnych ujêæ! Oczywi¶cie, ¿e zrobi³em ich wiêcej i zapraszam do ich ogl±dniêcia w galerii. Archiwalne komentarze: |
Jechac tyle godzin, zeby byc na targach tylko 1 dzien? :-O.
Podziwiam. Dla mnie 4-godzinny lot samolotem jest wystarczajacym wyrzeczeniem...
Witam.
Jak ja Ci zazdroszczê. Ale za rok to ju¿ nie odpuszczê. Zaczynam zbieraæ kasê. Po obejrzeniu galerii tak mnie nasz³o ¿e twoje zdjêcia powinni pokazywaæ wszystkim tym, którzy twierdz± ¿e gry s± dla dzieci. Na zdjêciach prawie nie widaæ ma³ych ludzików a samych doros³ych (czê¶æ z nich mog³oby byæ naszymi ojcami albo dziadkami :-). Na zachodzie to hobby/zabawa ju¿ dawno przekroczy³o wszystkie granice wiekowe, u nas bywa z tym ró¿nie. Jednym s³owem mamy du¿o do nadrobienia. Wracaj±c do samych targów - to jestem ciekaw czy stoisko Portalu obiega³o jako¶ od stoisk innych wystawców (a ten obrusik z Neuroshim± to powinni dodawaæ do wersji kolekcjonerskiej - ja siê na to piszê - mo¿e tak zrobi± :-)).
Pozdrawiam Arteusz.
Don Simon - tak to ju¿ jest ze SPIEL :) Poniek±d uratowa³o mnie to, ¿e na targach by³em 2 lata temu, wiec mniej wiêcej wiedzia³em jak dzia³aæ, aby wyci±gn±æ mo¿liwie najwiêcej podczas tego jednego dnia.
Arteusz - zbieraj, zbieraj ;) Ja na 80% w przysz³ym roku nie jadê - teraz kolej Tomka :D Ja za to zbieram na wyjazd do Francji na weekend z grami organizowany przez Roberto Fragê ;) Skoro sam mnie zaprosi³ to nie wypada odmówiæ :)
Co do fotek, to jako¶ zawsze po powrocie z imprez mam wra¿enie, ¿e jak zwykle moje fotki s± kijowe. Dlatego tez mi³o przeczytaæ, ¿e komu¶ jednak siê podobaj±.
Co do "obrusika" - to by³a tak naprawdê wielkoformatowy wydruk na papierze, wiec raczej nie pos³u¿y³by za d³ugo na normalnym stole do grania (za to na targi by³ w sam raz).
Stoisko wydawnictwa Portal nie odbiega³o ¼le je¿eli chodzi o wystrój - oczywi¶cie by³y gorsze i lepsze ;) Za to by³o umiejscowione w koszmarnym miejscu - na obrze¿ach hali ze sprzêtem do LARPów. Ogólnie by³o to miejsce gdzie wrony (nietoperze) zawracaj±, a diabe³ mówi dobranoc. W³a¶nie przez to ch³opaki postanowili zastosowaæ kilka tricków na ¶ci±gniêcie ludzi - jednak nie bêdê im odbiera³ przyjemno¶ci ich opisywania, niech siê sami pochwal±.