Start arrow Recenzje arrow Doktor Klucznik (Doktor Schlüsselbart)
Doktor Klucznik (Doktor Schlüsselbart)

Napisany przez ThomasBittern, z 30-01-2008 02:00


Wstęp, czyli historyjka.
Zoch jest firmą, która nieodmiennie kojarzy mi się z pięknie wydawanymi grami dla dzieci. Dzisiaj chciałem przybliżyć wam Doktora Klucznika. Jegomość ów jak przystało na kogoś, kto ma naukowe podejście do magii jest mocno roztrzepaną osobą. Wracając z corocznego spotkania doktorów magii zauważył, że zablokował drzwi do swojego zamku przy pomocy (a jakże by inaczej) magicznego zaklęcia. Niby nic w tym szczególnego ale… No właśnie nasz szanowny doktorek zapomniał jak brzmi zaklęcie umożliwiające ponowne otwarcie drzwi. I tu, drogi graczu, jest miejsce dla ciebie! Musisz pomóc w odświeżeniu pamięci znajdując magiczny eliksir przywracania pamięci, który leży sobie gdzieś w zamku. Aby tego dokonać potrzebna Ci będą magiczne klucze, które zakręcony doktorek znalazł na szczęście w swej kieszeni.




Co zrobić by zagrać.
Gra toczy się na planszy przedstawiającej schemat zamku. Wymalowano na niej komnaty. Przy drzwiach umieszczono symbole kluczy, którymi można dane drzwi otworzyć. Jeden rodzaj klucza pasuje do kilu drzwi. Za pomocą dwóch rodzajów kart określamy położenie 4 różnych flaszek eliksirów. Jedna talia kart pokazuje nam kolor flaszki, a druga komnatę, w której należy umieścić eliksir. Każdy z graczy otrzymuje woreczek z drewnianymi kluczykami. Każdy klucz ma inny kształt. Figurkę Doktora ustawiamy przy wejściu do zamku. Teraz każdy gracz otrzymuje jedną kartę z namalowaną kolorową flaszką eliksiru. Nie wolno ujawniać jej przeciwnikom. Zadaniem gracza jest doprowadzić Doktora do pomieszczenia na planszy, w którym znajduje się flaszka przedstawiona na wylosowanej karcie.

Zabawę czas zacząć!
Na „trzy-cztery” gracze wkładają ręce do woreczków i posługując się jedynie zmysłem dotyku starają się wymacać odpowiedni klucz. Ten, któremu się to uda pierwszemu przesuwa Doktora do komnaty, której drzwi otworzył za pomocą znalezionego klucza. Oczywiście drzwi trzeba otwierać po kolei, bo chociaż nasz gość zna się na magii, to przez ściany przechodzić nie potrafi. Jeżeli jakiemuś graczowi uda się wprowadzić Doktora do pomieszczenia z odpowiednią flaszką, to odwraca swoją kartę na znak wykonania zadania. Następnie gracz ciągnie kolejną kartę eliksiru, a zdobyta drewniana flaszka wędruje w inne miejsce na planszy. Miejsce położenia flaszki wyznacza się ponownie przez pociągnięcie 2 kart. Każdy z graczy stara się jako pierwszy zebrać 4 magiczne eliksiry.

Po skończonej zabawie refleksji kilka…
Gra jak widać gra ma proste zasady. Jest to niewątpliwie tytuł z gatunku wesołych i towarzyszą mu spore emocje. Niemal przez całą rozgrywkę obserwujemy konfliktu interesów. Jeden gracz chce przesuwać Maga w lewo drugi w prawo, a jeszcze inny w dół lub w górę planszy. Ten już ma czerwony eliksir, a za następnymi drzwiami jest biała flaszka, ale przeciwnik ma za zadanie zdobyć niebieską… itd. Czasami zdarza się, że dwóch, a nawet trzech graczy ma kartę z tą samą flaszką i wtedy jest najciekawiej! Gracze niby chcą iść szybko w tym samym kierunku, ale bacznie się obserwują! Wszak eliksir zdobędzie tylko jeden z nich. Dochodzi więc czasami do sytuacji, w których jeden z graczy celowo wpuszcza Doktorka w maliny przepuszczając go przez inne drzwi (dalej od właściwej flaszki), żeby trochę zyskać na czasie i „poukładać” sobie klucze w woreczku. Nie jest to jednak łatwa sprawą, bo woreczki są dość małe i ciężko posegregować sobie w nich klucze. Dodatkowo jeszcze w ferworze gry, klucze same ulegają wymieszaniu, bo szybko wyjmując rękę z kluczem sprawiamy, że pozostałe skutecznie się mieszają. A ponieważ kluczy mamy w worku 12 to nie jest łatwo.




Zabawa jest przednia! Jest też jednak małe „ale”. Otóż mniejsze dzieci nie zawsze sobie dają radę z dość szybkim rozpoznawaniem wzorów kluczy przez dotyk. Jak się im da z kolei fory i mogą zaglądać do woreczka, albo trzymać klucze wysypane na stole i rozpoznawać je wzrokiem, to zapomnijmy o grze. Wtedy my jesteśmy bez szans. Dobrze jest więc pamiętać podczas rozgrywek z naszymi dziećmi , że dla nich ma być to gra kształcąca. Po pierwsze – spostrzegawczość i kojarzenie, po drugie zmysł dotyku, a po trzecie szybkość i zręczność. Nie zapominajmy też o tym, aby dać im od czasu do czasu wygrać, co będzie to dobrą zachętą do dalszej wspólnej zabawy. Oczywiście starsze dzieci uczmy też przegrywania. Im forów dajmy znacznie mniej! Dzieciaki w wieku szkolnym, to już inna para kaloszy… Te dzięki swoim małym i zwinnym łapkom zapędzą nas w grze w „kozi róg”!


Tytuł: Doktor Schlüsselbart
Autor: Jurgen Then
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 20-35 min.
Wiek graczy: od 6 lat
Wydawca: Zoch

Ocena całościowa: 5/5
Wykonanie i grafika: 5/5
Złożoność gry: 2/5

Zasady gry w języku angielskim
Zasady gry w języku niemieckim
Dodaj do ulubionych Drukuj Wyślij znajomemu Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed komentarz
 

Średnia ocena użytkownika

   (0 głos)

 

Żaden komentarz nie wystawiony

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2008 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wielkość liter
+ Powiększ tekst
Pomniejsz tekst -
Licznik odwiedzin