Start arrow Artykuły arrow Hobby Games: The 100 Best
Babel
Hobby Games: The 100 Best

Napisany przez uiek, z 12-05-2008 01:00


 Książki o grach mogą przyjmować różnoraką formę – mogą to być samouczki, poradniki strategiczne, zbiory opisujące różnorodne gry itp.. Nad Wisłą chyba najpopularniejsze cały czas są publikacje dotyczące szachów oraz gier karcianych (głównie brydża), które to można znaleźć w prawie każdej średniej i większej księgarni. Pośród nich zdarzają się także pozycje w stylu „Gry świata” wydanej w 2006 przez warszawski PWN, będącej kompilacją legendarnych publikacji Lecha Pijanowskiego.

Jednak nie o nich chciałem opowiedzieć. Otóż kilka miesięcy temu w moje ręce wpadła anglojęzyczna pozycja „Hobby Games: The 100 Best” wydana przez wydawnictwo Green Ronin Publishing.

Mogłoby się wydawać, że ta średniej wielkości książeczka jest wynikiem jakiś sond, ankiet czy innych form wyłonienia najlepszych 100 gier wszechczasów. Jednak wcale tak nie jest. „Hobby Games” to zbiór 100 esejów o grach planszowych, karcianych, RPG, strategicznych czy bitewnych, których autorami są takie osoby jak Bruno Faidutti, Alan R. Moon, Richard Garfield, Christian T. Petersen czy zmarły w zeszłym roku Gary Gygax.

Na czym polegała idea przyświecająca stworzeniu tej pozycji? Otóż James Lowder poprosił 100 wybranych przez siebie autorów, wydawców i inne osoby silnie powiązane z rynkiem gier, aby każda z nich opisała jedną pozycję uzasadniając dlaczego uważa ją za godną uwzględnienia w gronie „The 100 Best”. Dzięki temu powstał bardzo miły zbiór 100 esejów, do którego słowo wstępne napisał Reiner Knizia, a Bill Bodden zaopatrzył go w dodatek służący radą w poszukiwaniu gier (gdzie ich poszukiwać oraz co oznaczają pojęcia opisujące stan gry).

 



Co mnie w tej pozycji urzekło? Przede wszystkim jej ciepło. Na prawie 400 stronach znalazł się opis gier, który nie ograniczył się do, tak popularnego u nas, wytykania kingmakingu, efektu kuli śnieżnej czy innych „zaklęć”, które nic nie znaczą dla niedzielnego gracza. Zamiast tego każdy z autorów opowiedział nam historię ze swojego życia, z którą powiązana była gra. Ba! Nawet bardzo często autorzy posługiwali się słowami w stylu „wiem, że jeżeli gra się w 3 osoby, to gra jest lekko niezbalansowana. Jednak kiedy byliśmy w liceum nie przeszkadzało nam to wcale – potrafiliśmy zarwać z przyjaciółmi kilka nocy, aby przenieść się w ten magiczny świat, który mocno nas oczarował.” Tak zostało zaprezentowana esencja gier, to na czym powinno wszystkim najbardziej zależeć – przyjemność z gry i nawiązywanie kontaktów międzyludzkich. Z każdego tekstu wyłania się obraz graczy, którzy grają bo sprawia im to przyjemność, a nie grają po to, aby ze sobą walczyć, skakać do gardeł, czy dyskutować potem, że gra jest bez sensu.

Najlepiej chyba będzie, jeżeli pozwolę sobie przytoczyć tutaj fragment z tekstu autorstwa Tracy Hickman:

„Jeżeli weźmiecie mojego ojca i podzielicie go na dwie części, otrzymacie mojego brata i mnie. Gerry jest adwokatem, ja jestem autorem książek fantasy oraz twórcą gier. Mój brat jest maniakiem wojny secesyjnej, ja zdaję sobie sprawę z tego, że na początku XIX wieku był pewien spór pomiędzy Północą, a Południem. Coś o czym Lincoln miał przemówienie, które musiałem zapamiętać będąc w szkole, coś związanego z niewolnictwem w czym ostatecznie wygrała Północ. Gerry jest w stanie przytoczyć każdą bitwę oraz wyjaśnić jej wpływ  na późniejsze wydarzenia, ja jestem w stanie opowiedzieć historię z „Przeminęło z wiatrem”. Z drugiej strony ja jestem w stanie szybko przyswoić skomplikowany zestaw zasad oraz poprowadzić sesję RPG na podstawie 600stronnicowego podręcznika bez najmniejszego problemu. Gerry wywraca oczy na myśl czymś tak odległym jak dwudziestościenna kostka, a rozegranie całej II Wojny Światowej przez przesuwanie kartonowych żetonów z liczbami wydaje się dla niego być największą torturą. Obaj wychowaliśmy się na Monopoly i Grze w Życie, które były stałym punktem wydarzeń rodzinnych, tak jak klasyczne gry karciane rozgrywane podczas zlotów familijnych oraz strasznie kłopotliwej Randce w ciemno, rozgrywanej z naszą kuzynką Tammy. Tak więc jeżeli chodzi o gry, to nie mogliśmy być dalej od siebie.
Jednak jedna gra – gra którą podziwiam najbardziej – zbliżyła mnie i mojego brata do siebie. BattleCry.(...)”
(tłumaczenie własne).

Powyższy fragment idealnie obrazuje klimat, jaki przewija się przez całą publikację.

Pomimo iż w książce opisane są strategiczne gry wojenne, bitewniaki oraz gry RPG, które to nie należą do ścisłego grona moich zainteresowań to każdy tekst przeczytałem tak samo chętnie. Co więcej, każdy z tekstów ma 3-4 strony dlatego można spokojnie czytać na raty – po jednym tekście w tramwaju, podczas drogi na uczelnie do pracy, jeden w wolnej chwili po obiedzie czy przed spaniem. Podczas lektury, nieraz dane mi było się uśmiechnąć, cofając się w czasie z autorem do jego młodości, kiedy to grając w internacie z kumplami zamiast się uczyć spędzał przyjemnie czas. Do tego często opisywane są zmiany zasad wprowadzane przez samych graczy, czyli coś, co znane jest chyba każdemu dzieciakowi (sam pamiętam, jak w piątej klasie podstawówki zagrywaliśmy się w Obcego, ale brak możliwości strzelania z wozu nam nie odpowiadał. Co więc zrobiliśmy? Graliśmy na zasadzie: wychodzę z auta, strzelam, a wy wciągacie mnie z powrotem. Oczywiście, było to jawne naginanie zasad, ale najważniejsza była przecież dobra zabawa).

Nie chcę nikogo namawiać na ściąganie książki z USA (choć niski kurs dolara bardzo do tego zachęca), jednak jeżeli będziecie mieli możliwość zapoznania się z zawartością „Hobby Games – The 100 Best” to szczerze polecam. Czeka Was wtedy wiele godzin przyjemnej lektury, która doskonale ilustruje to, co w grach jest najważniejsze.

Aż chcialoby się, aby powstało coś podobnego u nas i było dostępne w normalnej nadwiślańskiej księgarnii ;o)

 

 


 

Tytuł: Hobby Games: The 100 Best
Redakcja: James Lowder
Wydawca: Green Ronin Publishing
Rok wydania: 2007
Cena: około 20$

Dla bardziej zainteresowanych tematem: TUTAJ znajduje się plik PDF ze spisem treści, w którym to można znaleźć wypis autorów oraz gier jakie opisali.


Dodaj do ulubionych Drukuj Wyślij znajomemu Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed komentarz
 

Średnia ocena użytkownika

   (0 głos)

 

Żaden komentarz nie wystawiony

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2008 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wielkość liter
+ Powiększ tekst
Pomniejsz tekst -
Licznik odwiedzin