Projekt: Wypraska
 

Napisany przez khaox, z 24-05-2008 00:00


 Pudełka naszych gier nigdy nie są puste. Zawierają dziesiątki elementów różnego rodzaju. Wrzucenie tego do pudła mogłoby spowodować niemałe zamieszanie, na szczęście istnieją różnego rodzaju wkładki, kształtki i wypraski pomagające zapanować nam nad chaosem. Zwykle nie zwracamy na nie uwagi. Nieliczne przypadki szczególnie udanych / nieudanych wyprasek są chwalone lub ganione w recenzjach, ale nie poświęcamy im szczególnie dużo uwagi. Ma ona jednak wpływ na wiele cech użytkowych gry, pora więc rzucić okiem na kilku reprezentantów tego tworu. A że ostatnio nie mam za dużo okazji do narzekania, ale w tym artykule nadrobię za wszech czasy.


„Alegoria chaosu”
Na przykładzie kształtek / wyprasek stosowanych w Aquaretto, Carolus Magnus, Dawn Under czy Wilki i Owce.



W zasadzie trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek organizacji. Wygięty kartonik ogranicza nam przestrzeń pudełka mniej więcej trzykrotnie. Elementy latają chaotycznie, na szczęście nie zgniecione przez ewentualną planszę, a ich ruch jest jedynie nieznacznie ograniczony. Wrażenia z posiadania takiej wypraski są w gruncie rzeczy negatywne. Elementy mają zwiększoną szansę na uszkodzenie. Dużo miejsca w pudełku jest zmarnowane. Aby mówić o jakiejkolwiek organizacji trzeba popakować elementy w porcje np. przy pomocy woreczków strunowych. Niestety... są one (prawdopodobnie) najtańsze w produkcji, „dzięki” czemu wiele bardzo dobrych gier zostaje obdarzonych takim tworem psującym wrażenie jakie wywołują. Takim opakowaniom zastępczym mówię zdecydowane nie. Wolę wydać o 2zł więcej i dostać grę, która będzie cieszyła w każdej sytuacji.

„Alegoria chaosu inaczej”
Ciągle będąc w kategorii opakowania zastępczego muszę przyznać, że czasami brak właściwej wypraski może się przydać. Dla przykładu pudełko Carcassonne. Liczne dodatki i związane z nimi kolejne pudełka mogą zając ogromne ilości miejsca. Na szczęście niewielka wypraska w pudełku podstawowym jest tutaj dobrodziejstwem. Po umiejętnym jej wygięciu lub wyrzuceniu do innego pudełka możemy zmieścić praktycznie całą zawartość zarówno z podstawowego pudełka jak i z pudełek dodatków.



„Tą stroną do góry”
Wszyscy posiadacze gier mieli lub będą mieli potrzebę przetransportowania ich np. do znajomych. Nie widziałem, żeby ktokolwiek niósł grę jak cenny tort. Zwykle niesiemy gry w plecaku bez zwracania uwagi na to czy pudełko znajdzie się na boku czy do góry nogami. Co się wtedy stanie z elementami w środku? Zobaczmy wypraski dwóch gier Cytadeli i Wikingów.



Obie gry jak widzimy posiadają dosyć dobrze zorganizowaną wypraskę. Przegródki na elementy wydają się być idealnym sposobem zorganizowania przestrzeni. Niestety diabeł tkwi w szczegółach. Przyjrzyjmy się wikingom. Gra zostaje dostarczona razem z kilkoma kartonowymi ramkami, z których wypychamy elementy. Sama ramka staje się bezużyteczna... więc zwykle ją wyrzucamy. Teraz pora na matematykę.
głębokość pudełka = wysokość wypraski + grubość ramek z elementami
Po wyrzuceniu ramek elementy umieszczamy w wyprasce, a nasz wzór przybiera postać:
głębokość pudełka = wysokość wypraski + wolne miejsce



Na nasze nieszczęście wolnego miejsca jest zwykle dokładnie tyle, żeby umożliwić elementom wyskoczenie z wypraski (w zamkniętym pudełku) i przemieszczenie się lub wymieszanie. Zapewne  efekt ten jest opisany jednym z praw Murphy'ego, niestety widok chaosu po otworzeniu pudełka nie zachęca nas do filozoficznych przemyśleń.



Czasami ratunkiem jest zamiast wyrzucania ramek podłożenie ich pod wypraskę. Niestety, w grach nie posiadających ramek (jak Cytadela) lub o złej konstrukcji wypraski taki trick jest niemożliwy.

„Nieporozumienie”
Kiedy kupujemy grę i po pierwszej rozgrywce chcemy ją złożyć do pudełka możemy spotkać się z wypraskami... które okazują się absolutnie niepasujące do elementów gry. Zobaczmy dla przykładu wypraskę Książąt Florencji.



Wyraźnie elementy nie mieszczą się do przygotowanych zagłębień. W efekcie czego po każdej rozgrywce dostajemy gratis możliwość zagrania w tetris, aby wszystko zmieściło się bez większego wybrzuszenia pudełka. Niestety nie jest to jedyna gra z tak źle zaprojektowaną wypraską. Innym przykładem może być Złodziej z Bagdadu.



Tutaj co prawda mamy wypraskę za dużą, a niedopasowanie rozmiarów wypraski i planszy sprawia, że plansza pozostawia dużą szparę pozwalającą na rozsypanie się kart po całym pudełku. Przez taki drobny błąd skomplikowana wypraska traci nagle połowę swojej użyteczności. Pora jednaj zakończyć narzekania.

„Minimalizm górą”
Na przykładzie pudełka do Atta Ants okazuje się, że gra może nie posiadać wypraski, a jednocześnie nie mieć problemu z chaosem. Otóż jeżeli ilość miejsca zajmowanego przez elementy jest w przybliżeniu równa objętości pudełka oraz elementy są na tyle różne, że nie mieszają się i łatwo możemy je rozdzielić przed rozgrywką to dochodzimy do czegoś, co w zasadzie jest bliskie ideałowi. Spełnione zostały wszystkie wymagania odnośnie organizacji. Elementy nie zostają uszkodzone podczas wstrząsania i wywracania pudełka, przed rozgrywką nie marnujemy czasu na dodatkowe przygotowanie do gry, nie przechowujemy w pudełku olbrzymich ilości powietrza. Czegoś jednak tutaj brakuje.

„Chaos poskromiony”
Otwórzmy pudełko „Haste Bock?” (Owczy pęd).



Plansza idealnie wchodzi w przygotowane zagłębienia. Po podniesieniu jej widzimy idealnie ułożone owieczki. Czyż taki widok nie zachęca do gry? Nie marnujemy czasu na porządkowanie elementów przed grą. Słowem bardzo ładnie. Jednak zapewne zauważycie, że Owieczki nie mają za dużo elementów, więc i uporządkowanie ich nie jest wyzwaniem. Spójrzmy więc na stosunkowo nową grę. Jamaica z wydawnictwa Games Works jest sprzedawana w postaci zafoliowanego pudełka, które... się nie domyka.



Skandal? Otóż nie. Po wyjęciu żetonów z ramek i umieszczeniu wszystkich elementów w wyprasce wszystko zaczyna wyglądać idealnie harmonijnie.



Odkrywając kolejne warstwy elementów ostatecznie zostajemy z wypraską mogącą służyć także podczas rozgrywki jako pojemnik na żetony. Nic się nie miesza, nie wypada, a jednocześnie mamy świadomość, że nie zmarnowaliśmy zbyt dużo miejsca.

Na zakończenie
Jak zapewne zauważyliście wymieniłem więcej złych niż dobrych przykładów. Oczywiście wśród gier jest zachowana pewnego rodzaju równowaga. Jednak dlaczego źle zaprojektowane wypraski w ogóle istnieją? Przecież stworzenie poważnej gry wymaga tyle przemyśleń, że zaprojektowanie sposobu ich organizacji nie powinno być problemem. Jednak nie zawsze autor ma decydujący wpływ na sposób wydania... i w tak powstają nieprzemyślane wypraski. Powodem może być oszczędność materiałów czy też chęć użycia „uniwersalnych” rozwiązań. Z takimi problemami spotykamy się i zapewne spotykać będziemy zawsze. Należy mieć jednak nadzieję, że zawsze radość z właściwej rozgrywki będzie wynagradzać nam ewentualne niedoróbki wypraski.
Ulubione Drukuj Wyślij email Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed komentarz
 

Średnia ocena użytkownika

 

Pokaż 2 z 2 komentarzy

1. 27-05-2008 20:03

woreczki
Nie wspomniałes jeszcze o tych paru gierkach, jak np. qwirkle, gdzie wszystko w srodku pakuje sie w lniany woreczek i swiety spokój z bałaganem. 
 
Albo o takich gierkach jak Jungle Speed, gdzie w ogóle mozna zapomnieć o pudełku ;)
Zarejestrowany, IP: 77.254.140.181
Grace

2. 29-05-2008 15:52

i jeszcze coś :)
w zarysie chyba miało byc o grach pakowanych w pudełka papierowe lub kartonowe, ale rzeczywiście można było wspomnieć o innych rodzajach "opakowań" 
mnie od razu przyszły dodatkowo do głowy gry w metalowych pudełkach (np. vitrail, versailles) lub w plastikowych (atta ants)
Gość, IP: 77.236.0.196
Sylwia

Pokaż 2 z 2 komentarzy

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.7.::.Polish Version - JoomlaPL.com Team © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wielkość liter
+ Powiększ tekst
Pomniejsz tekst -
Licznik odwiedzin