Start
Akaba

Napisany przez khaox, z 13-08-2008 00:00


 Wyobraźmy sobie Araba. Teraz wyobraźmy sobie Araba na latającym dywanie. I na koniec wyobraźmy sobie Araba na latającym dywanie starającego się kupić prezenty dla rodziny na egzotycznym bazarze, kiedy jakiś wielki duch dmucha wielkim miechem w jego dywan rzucając go od stoiska do stoiska. I taka właśnie jest Akaba. Egzotyczna, nietypowa, wesoła i dla dzieci do lat 100.

 

 

Podręczny zestaw arabskiego kupca, czyli elementy gry

Jako, że gra jest egzotyczna została zapakowana do pudełka... które jest na tyle nietypowe, że nie mieści mi się ani do plecaka ani w przewidziane miejsce na półce, może i jest to wada, ale jego zawartość rekompensuje tą drobną niedogodność. Na grę składa się (poza pudełkiem):

  • plansza z wycięciami pod obramowania stoisk i wielką okrągłą fontannę na środku
  • 4 figurki Arabów na dywanach umieszczonych na gąbkach pozwalających przesuwać im się lekko po planszy
  • 30 żetonów prezentów (w 3 grupach)
  • 5 kart członków rodziny podzielonych na 4 zestawy (dla każdego gracza), każda karta w zestawie prezentuje osobę oczekującą na inny prezent
  • 26 drewnianych ogrodzeń stoisk
  • czerwoną gumową „gruszkę”, która po ściśnięciu działa jak miech wydmuchując strumień powietrza
  • 10 żetonów magicznej lampy (jako dodatek)
  • 2 kostki z kolorami zamiast liczb na ściankach (niestety, nie jestem w stanie ocenić ich przyjazności daltonistom, ale myślę, że można je zastąpić w takich sytuacjach normalnymi kośćmi)
  • instrukcja

 

 

 

Regulamin bazaru

Przed rozgrywką przygotowujemy planszę. Bierzemy jeden zestaw żetonów prezentów, tasujemy i stroną zakrytą umieszczamy w wycięciach na planszy. Następnie wstawiamy w przygotowane wycięcia ściany stoisk i ustawiamy swoich Arabów na przygotowanych polach startowych. Każdy gracz dostaje zestaw 5 kart członków rodziny, tasuje je i odkrywa dwie z nich.


W tym momencie jesteśmy gotowi do właściwej rozgrywki, pora więc pożegnać się ze spokojem, skupić na planszy ... i do dzieła!

Właściwa kolejka gracza angażuje zawsze 2 osoby. Jedna z nich porusza swoim arabem przy pomocy podmuchów powietrza z gumowej gruszki, druga (następna w kolejności gry) pełni funkcję ograniczenia czasowego. Ograniczenie ruchu jest istotne z punktu widzenia dynamiki rozgrywki, która dzięki takim zasadom gry sięga zenitu. Samo z siebie polega na rzucanie dwoma 6 ściennymi kośćmi i w chwili kiedy gracz wyrzuci na obu kościach takie same wartości krzyczy „Coff!” (co po arabsku podobno znaczy „Stop”) i w tym samym momencie kolejka kończy się.

Podczas swojej kolejki gracz władający gruszką stara się dolecieć swoim dywanem do stoiska. Robi to przy pomocy gumowej gruszki, którą wydmuchuje powietrze, co powoduje przesuwanie dywanu. Podczas gry zabronione są inne formy „napędzania” dywanu. Nie wolno więc dotknąć go gruszką czy też palcem. Kiedy dywan wleci cały do stoiska kolejka gracza również zostaje zakończona, ale zanim przekażemy „gruszkę” następnej osobie sprawdzamy, jakie dobra można tam kupić. W tym celu odkrywamy żeton prezentu leżący na stoisku i porównujemy z dwiema odkrytymi postaciami naszej rodziny. Jeżeli nie pasuje do żadnej z nich żeton pokazujemy innym graczom i umieszczamy z powrotem w planszy. Jeżeli pasuje nakładamy go na naszego araba (żeton ma do tego przewidziany otwór), dopasowaną kartę członka rodziny odrzucamy do pudełka i odkrywamy kolejną (aby zawsze mieć 2 odkryte karty).

Przewidziano jednak szereg utrudnień. Wylecenie poza planszę, wpadnięcie do studni (wielkiego koła na środku planszy) czy przewrócenie któregoś z dywanów kończy się powrotem na wybraną pozycję startową i natychmiastowym końcem kolejki.

Gra kończy się w momencie, gdy któryś z graczy spełni oczekiwania (odrzuci) wszystkich członków rodziny.

Wrażenia

Gra jest przewidziana dla dzieci od lat 5. Jednak nie przejmujmy się zbytnio tym, że przeznaczona jest dla dzieci, gdyż rozgrywka w 3 lub 4 osoby dostarcza mnóstwo śmiechu każdemu, nawet niezbyt wyluzowanemu 26 latkowi. Nie jest to ten rodzaj śmiechu, który towarzyszy Kragmorcie, nie śmiejemy się tutaj z nikogo. Cała przyjemność bierze się z dynamiki rozgrywki jak i jej mechaniki. Trzeba przyznać, że odejście od zwykłych kart, kości i suchych zasad to jest coś, co bardzo często doskonale sprawdza się w grach celujących w zabawę. W moich oczach trójwymiarowa plansza po raz drugi sprawdziła się. Podobnie jak w przypadku Dicke Luft in der Gruft nawet najprostsza nie płaska konstrukcja jest witana z przyjemnością przez graczy. Występowanie figurek też jest krokiem w stronę zaspokojenia strony klimatycznej. Na koniec sam sposób poruszania dywanów, który jest zarazem prymitywny jak i przyjemny. W Pitchcar mieliśmy poruszanie autek „pstryknięciami”, a tego, że Pitchcar odniósł sukces nie trzeba przypominać. Podsumowując, przyjemność z Akaby wynika ze wspaniałej dynamiki zasad stworzonych przez Guido Hoffmanna i dobrze wykonanych nietypowych elementów spod znaku wydawnictwa HABA.

Bardzo przyjemne jest zaangażowanie w kolejkę gracza dwóch osób. Do tego wszyscy biegają dookoła planszy, nie można więc siedzieć spokojnie na krzesłach. Aktualnymi wydarzeniami na planszy zainteresowani są wszyscy dookoła, włączając pojawienie się gapiów z sąsiednich stołów. Gra jest bardzo lekka, ale zaangażowanie całego siebie sprawia, że nie wciąga bez granic.

Podczas opisywania zasad przypomniała mi się jedna z pierwszych wieloosobowych rozgrywek i pewne spostrzeżenie. Spójrzmy na konstrukcję Araba na dywanie...


w grze bardzo istotne są 2 elementy. Lekkość poruszania się po planszy i łatwość wywracania się. Są one determinowane przez siły tarcia i położenie środka ciężkości. Otóż na początku rozgrywki środek ciężkości jest stosunkowo nisko, a Arab jest lekki nie powodując większego tarcia. Lekkie dmuchnięcie powoduje przesunięcie dywanu w sposób kontrolowany. Jednak wraz ze wzrostem ilości prezentów spoczywających na dywanie wszystko zaczyna się komplikować. Środek ciężkości idzie do góry, przez co coraz łatwiej araba przypadkiem przewrócić. Tarcie statyczne również rośnie sprawiając, że aby go poruszyć potrzebne jest silne dmuchnięcie. Dochodzi wtedy kolejna cecha... rozpędzony ciężki Arab jest niczym ciężarówka, może i działa na niego większe tarcie dynamiczne, ale jeżeli podkręcając siłę dmuchnięcia przesadziliśmy to przy posiadanej masie nie będzie w stanie zatrzymać się na planszy i wyleci poza nią lub wpadnie do studni. W zauważalny sposób trudność gry rośnie więc ze zbliżaniem się do zwycięstwa i wzrostem emocji, co jest bardzo przyjemne.

Z grą związana jest jeszcze jedna niespodzianka. Gra posiada zestaw żetonów magicznej lampy dla alternatywnej rozgrywki. Działa to na zasadzie dodatku. W chwili, gdy na kościach zostaną wyrzucone dwie ścianki koloru żółtego właściciel dywanu nie tylko traci kolejkę, ale również jest przemieszczany na jedno z pól startowych. W zamian dostaje żeton magicznej lampy, który w chwili, kiedy zostanie zatrzymany przez kości może wykonać 3 dodatkowe „dmuchnięcia” kosztem odrzucenia lampy. Koncepcja dokładania takich mini dodatków od razu w pudełku z grą bardzo mi się podoba, jednak nie przewiduję żebym szybko potrzebował „pogłębiać” rozgrywkę w Akabę, sama z siebie jest wystarczająco radosna i przyjemna.

Akaba jest grą dla dzieci, wydaną przez firmę HABA, która jest popularna, ale raczej w branży zabawek dla dzieci. Ich produkty znajdziemy w sklepach dla najmłodszych dzieci, przez co szukanie Akaby w sklepach z „poważnymi” grami raczej się nie uda. Na chwilę obecną jest ona dostępna w Polsce, ja jednak swój egzemplarz ściągnąłem przez znajomego bezpośrednio z Niemiec... przez wzgląd na cenę. Zapewne nie spodoba się miłośnikom ciężkiej rozgrywki, jednak wielbiciele szalonych i nietypowych gier będą zachwyceni.

Na zakończenie ciekawostka. Kiedy dobrze przyglądniemy się planszy zauważymy, jaka jest najpopularniejsza rozrywka dzieci na targu.

 

 


Tytuł: Akaba
Autor: Guido Hoffmann
Wydawca: HABA
Liczba graczy: 2-4

Złożoność: 1/5
Wykonanie: 4.5/5 (lekko niedomykające się pudełko)
Ocena ogólna: 4.5/5 (w kategorii gier zręcznościowych)

Profil na BGG: http://www.boardgamegeek.com/game/14054
Gra na stronie wydawcy: http://www.haba.de/Family_games.family.0.html?&tx_habaproducts_pi1[showUid]=4950
Recenzja Bruno Faiduttiego: http://www.faidutti.com/index.php?Module=ludotheque&id=382

 


Dodaj do ulubionych Drukuj Wyślij znajomemu Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed komentarz
 

Średnia ocena użytkownika

   (0 głos)

 

Pokaż 1 z 1 komentarzy

1. 15-08-2008 00:07

:)
ciekawa pozycja do gry zarówno z dziećmi jak i ze znajomymi lub rodzicami:) myślę, że większości przypadnie do gustu jako forma oderwania się od ciężkich gier:) 
elementy są bardzo przyjemne, ładnie wykonane:) 
przy dmuchanie jest masa śmiechu i ciekawe, że przeważnie mój Arab się wywraca...;pp
Zarejestrowany, IP: 77.236.0.195
Sylwia

Pokaż 1 z 1 komentarzy

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2008 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
« poprzedni artykuł
Wielkość liter
+ Powiększ tekst
Pomniejsz tekst -
Gościmy
Odwiedza nas 2 gości
Licznik odwiedzin