Start arrow Artykuły arrow Essen, Essen 2008
 
Essen, Essen 2008
 

Napisany przez uiek, z 21-10-2008 22:55


 Wielkimi krokami zbliża się największa europejska impreza poświęcona grom planszowym. Już w najbliższy czwartek ruszają w niemieckim Essen targi SPIEL – określane czasami „Mekką” każdego maniaka planszówek. Tak się złożyło, że w tym roku nikt z nas nie bierze udziału w tym wielkim wydarzeniu, jednak nie oznacza to wcale, iż jesteśmy mu obojętni! Dlatego też postanowiliśmy przygotować krótkie zestawienie gier, które mają być prezentowane w tym roku podczas targów w Essen, a które naszym zdaniem są warte uwagi.

 

 

Khaox

Moją uwagę zwróciło 5-7 gier mających pojawić się na targach w Essen. Jednak wśród newsów i przecieków doszło do „drobnych” eliminacji i tak na szczytach listy upragnionych tytułów pozostały 3.

 Pierwsza to „Der Hexer von Salem”. Gra kooperacyjna w klimatach horrorów Lovercrafta, wydana przez Kosmos, więc o jakość wydania nie muszę się martwić. Michael Rieneck jako twórca między innymi Cuby i Filarów Ziemi też budzi nadzieje. Co prawda gry, które są „skazane na sukces” mogą okazać się rozczarowaniem roku, jednak mam nadzieję, że ta gra okaże się miłą alternatywą dla Arkham Horror.

TU i TU znajdziesz więcej informacji na temat gry

 

 

 

 Drugą ciekawie zapowiadającą się grą jest „Comuni”. Kolejna gra autora takich gier jak Leonardo da Vinci i Ghost for Sale. Ghost for sale zawiódł wielu graczy… ja jednak mam dobre przeczucia. Osadzona w klimacie średniowiecznych Włoch z ładną planszą i ciekawą mechaniką. Jednoczesna rywalizacja między graczami połączona z obroną przed najazdami „z zewnątrz”. Pachnie to odrobinkę Kingsburgiem, ale gra o podobnym klimacie, a pozbawiona kostek budzi moje zainteresowanie.

TU i TU znajdziesz więcej informacji na temat gry

 

 

 

 Na zupełny deser pozostawiłem grę … o tortach z bitą śmietaną. W zasadzie wypełniacz, ale bardzo przyjemnie zapowiadający się. Krótka niezobowiązująca gra używająca mechanizmu tworzenia ofert podobnego do San Marco. Na to nałożono równie prostą, ale ciekawą punktację. Zapowiada się przyjemna gra „do kawy”. O ile gier „do piwka” nie chcę już kupować o tyle „gra do kawy/herbaty” jest dla mnie warta uwagi. Mimo wszystko starzeję się i zmieniam upodobania, przez co zapewne rubaszne karcianki zostaną zastąpione przez bardziej eleganckie gry. Cieszę się, że akurat teraz pojawia się „…aber bitte mit Sahne”.

TU i TU znajdziesz więcej informacji na temat gry.

 

 

 

Thomas Bittern

Targi w Essen coraz bliżej. Jak co roku uważnie przyglądam się trendom i nowościom. Muszę jednak uczciwie przyznać, że z każdymi kolejnymi targami gorąca ciekawość ustępuje coraz bardziej miejsca chłodnemu spojrzeniu i krytycznej ocenie. Na każdym następnym SPIEL gier jest coraz więcej, coraz więcej jest firm je produkujących i coraz większy odsetek (co zupełnie normalne) gier dobrych i przeciętnych. To, która tak naprawdę okaże się hitem przynoszącym worek pieniędzy producentowi, zależne jest w większym stopniu od zdolności marketingowych, niż świadomemu i nieskrępowanemu wyborowi graczy. Bo przy takim wysypie nowości we wszystko zagrać nie sposób. A oceny kształtowane przez media najczęściej nie oddają rzeczywistości.

W tym roku szczególnie kibicuję polskim firmom. Po raz pierwszy jest ich (jak na nasze warunki) dużo. Myślę tu oczywiście o małych graczach. Zastanawiam się, czy wobec machiny marketingowej jaką dysponują „silni gracze”, uda im się przebić. Czy zaistnieją Mozaika, Wolsung, Rice Wars, Witchcraft, Kazaam, Saigo No Kane? Czy uda nam się zamieszać w tym tyglu i mieć swoje pięć minut, na miarę tego, co niedawno mieli nasi południowi sąsiedzi. Wierzę, że tak. Zachód ma już lekki przesyt swoich produkcji. Czechy czy Polska to dla nich świeży „powiew egzotyki”. Trzymam za Was kciuki chłopaki!

Z obcych produkcji szczególnie interesuje mnie jak rynek przyjmie Kraków 1325 AD. Czy aby w tym wypadku doza „egzotyki” nie będzie zbyt duża? Czy Polska faktycznie jest warta zainteresowania? Ciekawe czy wydanie tego tytułu będzie swoistym „być, albo nie być” dla Geode Games?

Oficjalna strona gry.

Na targach swą oficjalną premierę będzie miał też Inside Gigamica - gra dostępna już od jakiegoś czasu także w Polsce. Niektórym przywołuje na myśl Pylosa (znowu mamy piramidę), ale zasady gdy są kompletnie inne. No i mamy sześciany zamiast kulek. Po kłopotach z chińskimi fabrykami, ma to być dla firmy swoista nowa jakość. Chociaż to raczej próba powrotu na „upatrzone pozycje” niż nowa jakość i mocna podstawa do zawojowania świata.

Z niepokojem, ale i nadzieją, patrzę na Gen42 i nową grę Yianniego: Logan Stones. Zaczynam mieć obawy, czy sukces bakelitowych kamieni z Roju (Hive) da się rozciągnąć na trzecią grę z kolei wykonaną w oparciu o zamysł „jednej wyspy”. „Chwiejące się kamienie” czy „Wielkie kamienie” są całkiem udaną grą, ale czy wystarczająco?

Te same obawy towarzyszą mi gdy spoglądam na kolejny, piąty dodatek do Alhambry. Czy to już pora, by powiedzieć STOP? "Stop" - powiedzą niektórzy, a sukces dodatków do Carcassonne? Ja jednak preferuję podstawki i to one jak dla mnie wyznaczają trendy. Fakt trudno ignorować kasę jaka płynie z popularności największych tytułów i łatwości w wydawaniu dodatków, które tę kasę skutecznie pomnażają. Gdzieś jednak są chyba granice? Ale gdzie?

Z nadzieją z kolei patrzę na Via Romana. A nóż będzie na tyle udana, że da mi rozrywkę na poziomie Krety. Gry oparte na dociąganiu kart i walce o przejęcie kontroli nad terytorium są na topie. Może będzie hit?

Najmniej zawiodłem się na Amigo. Kolejne 4 gry. Kolejne karcianki. Z tego są znani. Byzanz, Tenakee i Poison, są dobre (mam je już u siebie). Co do „kóz” (Herr der Ziegen) każdy kto grał w Kupferkessel & Co, będzie mógł ją ocenić. Teraz to samo, tylko w wersji multiplayer.

Z ciekawością zasiądę też do partyjki w Loopit'a wydanego przez Goliath. Wygląda to to jak skrzyżowanie Scrabble z Tantrixem. Ciekawe jak się sprawdzi w praniu.

Na koniec Worm Up! Abacusa. Robale znowu górą! Czy to będzie Essen gier wyścigowych? Rozumiem F1, kolarstwo i szereg większych ścigających się dziwactw. Ale robale??? Zobaczymy!

uiek

W tym roku moją uwagę przykuło co najmniej 20-30 nowych gier, jednak już na etapie tworzenia ewentualnych list zakupowych znaczna część z nich musiała zostać odrzucona, chociażby ze względu na ograniczone zasoby pieniężne. Nie mam jednak zamiaru opisywać wszystkiego co zostało na mojej liście, ponieważ zajęłoby to pewnie więcej miejsca niż to warte. Jednak chciałem zwrócić Waszą szczególną uwagę na poniższe gry:

 Axiom 3000. Jako wielki miłośnik wszelkich gier logicznych od dawna zaczytywałem się w pozytywne opinie dotyczące Axiom. Gry, która mogłaby stanowić element wystroju niejednego nowoczesnego lokalu. Jednak problem z dostępnością gry, oraz wysokie ceny używanych egzemplarzy, skutecznie zniechęcały mnie do zakupu. Próbowałem nawet grać w elektroniczną wersję gry, jednak z marnym skutkiem. Na szczęście w tym roku gra powraca w nowej formie. O co w niej chodzi? Cel jest niezbyt oryginalny – zbić pionki przeciwnika. Jednak jeżeli dołożymy do tego trójwymiarową planszę, która ciągle zmienia swój układ, to wygląda to naprawdę ciekawie!

Oficjalna strona gry

 

 

 

 Le Havre. Trudno jest obojętnie przejść obok nowej gry Uwe Rosenberga, autora tak popularnych Fasolek, czy Agricoli, która, od premiery podczas zeszłorocznych targów, święci kolejne triumfy. Tym razem Uwe zaprasza nas do francuskiego portu, w którym mamy zdobywać towary, budować budynki, korzystać z nich. Znowu gra polegająca na optymalizacji działań w celu osiągnięcia najlepszego efektu. Jako, że Agricola bardzo mi się podoba, postanowiłem zaryzykować także z Le Havre, choć przyznam szczerze, że bardziej ucieszyłbym się gdyby obie gry były bardziej różne niż podobne, choć zdaję sobie sprawę, że pewnie tak nie będzie.

Oficjalna strona gry

 

 Giants. Trudno mi powiedzieć czemu, ale od kilku lat z wielkim zainteresowaniem śledzę nowości powstające we Francji. Nie mam tu jednak ma myśli kolejnych gier Bruno Faiduttiego, Bruno Cathali, Serge Lageta czy Dominique'a Erhardta. Bardziej interesują mnie pomysły innych francuskich twórców. W związku z tym dość dużym kredytem zaufania darzę Editions du Matagot, znaną z gier Khronos, Utopia czy Neferetiti. Ich dotychczasowe produkcje zbierały zarówno opinie niezwykle krytyczne jak i bardzo pochwalne, jednak moje zdanie na ich temat jest gdzieś mniej więcej pośrodku (z drobnym nakierowaniem na +). Cały czas mam nadzieję, że Hicham (właściciel Matagota) zaskoczy czymś niezwykle wyjątkowym i może będzie to Giants – gra dziejąca się na wyspie wielkanocnej, w trakcie której gracze wcielają się w przywódców klanów rywalizujących ze sobą w budowie Moai. Ciekawostką także jest to, że przez ostatnie 2-3 lata wydanie gry rozważało Days of Wonder. Czyżby to było to na co czekam? Jak zwykle czas pokaże.

Oficjalna strona gry


Ulubione Drukuj Wyślij email Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed komentarz
 

Średnia ocena użytkownika

 

Pokaż 2 z 2 komentarzy

1. 30-10-2008 14:20

Tiju "popsuła" Axiom!
W Essen Tiju grała w Axiom z samym autorem (stoisko było bardzo blisko Portalowego). Pierwszą swoją grę wygrała, co mocno zdziwiło autora, druga rozgrywka również skończyła się jej zwycięstwem, ale tym razem w 3 ruchach!, także 3 i zarazem ostatnia gra zakończyła się zwycięstwem naszej koleżanki. Kolejnych gier odmówił sam autor. Cóż... nie wiem czy te porażki to zabieg marketingowy, ale wydaje się ta gra mocno przereklamowaną (nie umniejszając zdolnościom Oli). Oli, w każdym razie, się nie podobało.
Gość, IP: 83.12.11.58
bogas

2. 31-10-2008 09:02

a mnie się podoba
Ja wczoraj zagrałem w Axiom 3 czy 4 razy i mnie gra "przeraziła". Dokładnie ten aspekt, że musimy ją opanować przestrzennie. I nie jest to opanowanie takie jak w Rumisie (Blokus 3D), ale o wiele bardziej pokręcone. Opanowanie tego myślenia zajęło nam około półtorej partii, ale byłem dość zadowolony. 
 
Jedyne co mi się nie do końca podoba to zasady poruszania sześcianów - w sumie wychodzi na to, ze mogę rozwalić planszę, żeby wyjąć sześcian, a potem mogę ją złożyć na nowo. Szkoda, ze nie ma zasady takiej jak chociażby w roju - jak coś masz zepsuć to się nie da.
Zarejestrowany, IP: 80.53.178.218
uiek

Pokaż 2 z 2 komentarzy

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.7.::.Polish Version - JoomlaPL.com Team © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wielkość liter
+ Powiększ tekst
Pomniejsz tekst -
Licznik odwiedzin